LESU SK 500 czyli KOBELCO SK 500
- Pawloosw
- Kierowca
- Posty: 9978
- Rejestracja: 01 sie 2013, 22:06
- Has thanked: 31 times
- Been thanked: 21 times
Re: LESU SK 500 czyli KOBELCO SK 500
Niezle sie zbroisz Mecenasie. Kolejny spot to do jadra ziemi sie dokopiecie. 
- Maciej
- Site Admin
- Posty: 8145
- Rejestracja: 07 paź 2012, 17:47
- Has thanked: 62 times
- Been thanked: 105 times
Re: LESU SK 500 czyli KOBELCO SK 500
Trochę koparkowych zaległości:
Jakoś w zeszłym sezonie padło mi na spocie serwo, po prostu w pewnym momencie ramie główne poszło w dół i już nie szło go podnieść. Co ciekawe próba używania jakiegokolwiek innego kanału z hydro powodowała pracę tego ramienia w dół.
Serwo w rozdzielaczu się upaliło, zablokowało w takiej pozycji, że przepuszczało na tej sekcji olej. Zamówiłem nowe, ale zanim przyszło to zorientowałem się, że mam nie wszystkie sekcje wykorzystane w koparce (np. na szybkozłącze) więc podmieniłem serwo. Oczywiście by się tam dostać trzeba było pruć pół koparki, ale się udało:
Kolejna sprawa to przy okazji skleiłem ułamaną imitację GPS i podokręcałem, a potem podkleiłem CA wszystkie te microśrubki w pokrywach, które rozkręcają się od samego patrzenia (a jest ich milion):
Kolejna historia z jesieni, okazało się, że łyżka kupiona od niemca trze o króciec szybkozłącza:
Skończyło się nawierceniem dużej dziury w łyżce w tym miejscu gdzie przy maksymalnym wychyle łyżki był kontakt. Niemiec wszytsko dobrze zalutował jeśli chodzi o uszy i rozstawy - tyle tylko, że brał wymiary z koparek LESU bez szybkozłącza - i stąd problem.
Dodatkowo po prawie 2 sezonach zmieniłem olej w koparce i patrząc na jego kolor - należało mu się: Wjechał świeży i trzeba będzie sobie wyrobić nawyk zmiany co zimę: Ogniwa gąsek są w tej koparce na piny blokowane z jednej strony e-clipsami. Do pierścieni segera to im daleko, są z cienkiej blaszki, miękkie, szybko się rozginają i gubią. Co spot ze 2-3. Może ja nie umiem jeździć koparką
W każdym bądź razie za radą Andrzeja zmieniłem te piny na gwintowane tuleje skręcane śrubą.
Każda jedna śrubka delikatnie (!) maźnięta klejem do gwintów
Będą jaja jak w terenie okaże się, że te tuleje jakoś się blokują na gąskach albo coś 
Jedna gąsienica zajmowała mi 1,5 h z czyszczeniem, wymianą itd Obym nie powtarzał w drugą stronę
Jakoś w zeszłym sezonie padło mi na spocie serwo, po prostu w pewnym momencie ramie główne poszło w dół i już nie szło go podnieść. Co ciekawe próba używania jakiegokolwiek innego kanału z hydro powodowała pracę tego ramienia w dół.
Serwo w rozdzielaczu się upaliło, zablokowało w takiej pozycji, że przepuszczało na tej sekcji olej. Zamówiłem nowe, ale zanim przyszło to zorientowałem się, że mam nie wszystkie sekcje wykorzystane w koparce (np. na szybkozłącze) więc podmieniłem serwo. Oczywiście by się tam dostać trzeba było pruć pół koparki, ale się udało:
Kolejna sprawa to przy okazji skleiłem ułamaną imitację GPS i podokręcałem, a potem podkleiłem CA wszystkie te microśrubki w pokrywach, które rozkręcają się od samego patrzenia (a jest ich milion):
Kolejna historia z jesieni, okazało się, że łyżka kupiona od niemca trze o króciec szybkozłącza:
Skończyło się nawierceniem dużej dziury w łyżce w tym miejscu gdzie przy maksymalnym wychyle łyżki był kontakt. Niemiec wszytsko dobrze zalutował jeśli chodzi o uszy i rozstawy - tyle tylko, że brał wymiary z koparek LESU bez szybkozłącza - i stąd problem.
Dodatkowo po prawie 2 sezonach zmieniłem olej w koparce i patrząc na jego kolor - należało mu się: Wjechał świeży i trzeba będzie sobie wyrobić nawyk zmiany co zimę: Ogniwa gąsek są w tej koparce na piny blokowane z jednej strony e-clipsami. Do pierścieni segera to im daleko, są z cienkiej blaszki, miękkie, szybko się rozginają i gubią. Co spot ze 2-3. Może ja nie umiem jeździć koparką
W każdym bądź razie za radą Andrzeja zmieniłem te piny na gwintowane tuleje skręcane śrubą.
Każda jedna śrubka delikatnie (!) maźnięta klejem do gwintów
Jedna gąsienica zajmowała mi 1,5 h z czyszczeniem, wymianą itd Obym nie powtarzał w drugą stronę
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
- czolgruski
- Kierowca
- Posty: 492
- Rejestracja: 09 kwie 2021, 19:18
- Has thanked: 5 times
- Been thanked: 19 times
Re: LESU SK 500 czyli KOBELCO SK 500
Solidna robota
jak będzie coś nie tak z gąsienicami, to Andrzej poprawi 
- Pawloosw
- Kierowca
- Posty: 9978
- Rejestracja: 01 sie 2013, 22:06
- Has thanked: 31 times
- Been thanked: 21 times
Re: LESU SK 500 czyli KOBELCO SK 500
Jak to u Mecenasa, konkretny serwis. 
Otwieraj aso, klienci sie pobija o terminy na takie serwisy
Otwieraj aso, klienci sie pobija o terminy na takie serwisy
- martryb
- Kierowca
- Posty: 272
- Rejestracja: 25 sty 2023, 18:06
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 5 times
Re: LESU SK 500 czyli KOBELCO SK 500
Maciej , zrobiłeś kawał dobrej i morderczej roboty z tym wszystkim. Póła opada 
- Aleksander
- Kierowca
- Posty: 256
- Rejestracja: 10 wrz 2013, 07:32
- Has thanked: 2 times