Dośc długo to trwało, ale udało się - dzięki Głowie mam nowiutką pachnącą kopareczkę hydro produkcji LESU, mianowicie model SK 500, który jest wzorowany na Kobelco SK 500. Parę informacji:
- waga coś ok 18 kg
- 6 kanałów na rozdzielaczu,
- 80 % hydro na miedzi
- 12 kanałowy odbiornik,
- dźwięk (chyba Kabolite, taki sam jak ma Burza w swojej koparce)
- światełka
- hydrauliczne szybkozłącze na osprzęt
- 2 wolne sekcje hydro na dodatkowy osprzęt.
Za koparką dostałem aparaturę Flsky Paladin EV - tj. z gimbalami. Taką samą(a jednak nie do końca) mam w Fendt. Różnią się brakiem jednego pokrętła potencjometru w tej koparkowej.
Do tego pakiecik 3S 5200 mAh. Już sobie domówiłem 8000 mAh.
Dali też wydruk instrukcji, wkrętaki LESU, przewód zapasowy hydro i jakąś śmieszną ładowarkę do pakietów gdzie ładuje się przez złącze balansera. Były też naklejki. Model RTR ze skonfigurowaną apką.
Tak to wyglądało po rozpakowaniu:
Jedna imitacja anteny GPS była ułamana, ale już podkleiłem:
Ogólnie poupychane tam jak u cyganki w tobołku, byle nigdy nie zaczęła podciekać
Pokleiłem lepy: Dałem operatora, który miał być traktorzystą do Case:
Reszta fotek luzem. Nie bardzo chce mi się i mam czas z nią gdzieś iść w piach, pierwsze testy na spocie. Zamówiłem też już skrzynię na wymiar.